sobota, 14 listopada 2015

Od Izabeli

Obudziłam się wcześnie rano.Mój brzuch wyraźnie domagał się jedzenia.Słońce dopiero wschodziło, więc było zimno.Żeby się trochę rozgrzać zaczęłam truchtać, a potem biec.Niedaleko mnie stanął zając i zaczął nasłuchiwać.Nie chciałam zmarnować takiej okazji.Oblizałam się i po cichu podeszłam.Skoczyłam i zając od razu zdechł.Zamknęłam oczy i właśnie miałam zacząć jeść gdy ktoś się odezwał:
-Hej, jestem Hanami, a ty?
Otworzyłam oczy i spojrzałam na suczkę.Chyba była jakimś chartem.
-Cześć, jestem Izabela-odpowiedziałam.
-Wiesz czy jest w pobliżu jakaś sfora?-spytała suczka.
-Tak, jest tu sfora Wild Hearts- powiedziałam- Masz ochotę dołączyć?

<Hanami?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz