Obudziłam się wcześnie rano.Mój brzuch wyraźnie domagał się
jedzenia.Słońce dopiero wschodziło, więc było zimno.Żeby się trochę
rozgrzać zaczęłam truchtać, a potem biec.Niedaleko mnie stanął zając i
zaczął nasłuchiwać.Nie chciałam zmarnować takiej okazji.Oblizałam się i
po cichu podeszłam.Skoczyłam i zając od razu zdechł.Zamknęłam oczy i
właśnie miałam zacząć jeść gdy ktoś się odezwał:
-Hej, jestem Hanami, a ty?
Otworzyłam oczy i spojrzałam na suczkę.Chyba była jakimś chartem.
-Cześć, jestem Izabela-odpowiedziałam.
-Wiesz czy jest w pobliżu jakaś sfora?-spytała suczka.
-Tak, jest tu sfora Wild Hearts- powiedziałam- Masz ochotę dołączyć?
<Hanami?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz